środa, 5 sierpnia 2015

Roździał 7

Następnego dnia około godziny 7:00 przybyła upierdliwa mucha a by przerwać mój sen. Przez pierwsze 5 minut próbowałam ją odganiać. Jednak ona nie odpuszczała. Wkurzona poszłam do kuchni po łapkę na muchy.Wróciłam do pokoju i zobaczyłam, że mucha odleciała, iż miałam otwarte okno. Jest 7:10 i już jest gorąco. Stwierdziłam, że nie ma żadnych przeszkód abym dalej spała więc zadowolona powaliłam się na łóżko.Spałam do godziny 12:00, ponieważ teraz obudził mnie dziwny szmer w mojej szafie.Powoli wstałam, a moje serce zabiło mocniej ze strachu, ponieważ jestem osobą strachliwą.Podeszłam do szafy i ją otworzyłam.Najpierw się przestraszyłam a potem spostrzegłam, że był to jeszcze zaspany Janek. Zaczęłam się śmiać jak głupia.Wyglądał tak bezbronnie.
-I z czego ty się tak śmiejesz?-zapytał z lekkim uśmiechem. Chyba zaraziłam go śmiechem.
-Z ciebie a z kogo mam się śmiać? A tak w ogóle co ty tutaj robisz?-zapytałam i przestałam się już tak diabelnie śmiać.
-Chciałem ci dzisiaj zrobić żart, jest pierwszy kwietnia, ale chyba mi nie wyszedł.-powiedział ze smutną minką na twarzy.
-Udało ci się głupku! Wiesz jak mnie przestraszyłeś?-powiedziałam siadając na krzesło od biurka.Zaczęliśmy się śmiać.Potem gadaliśmy o różnych głupotach. Zeszliśmy na dół na obiad. Janek powiedział, że idzie do siebie na obiad. Ja na obiad miałam schabowego z ziemniakami i surówką. Zjadłam posiłek ze smakiem, ponieważ było to moje ulubione danie. Jest dziś sobota więc nie miałam żadnych planów na ten dzień. Postanowiłam iść do Janka. Jeszcze się nie wygramolił z obiadem. Ile można jeść? Zapukałam do jego drzwi i otworzyła mi jego mama.
-Dzień dobry- powiedziałam.
-O cześć-odpowiedziała na moje przywitanie.Nigdy nie mówi mi dzień dobry tylko cześć.
-Ja przyszłam do Janka-powiedziałam jej powód mojego przyjścia.
-Jest w kuchni, jeszcze męczy obiad-powiedziała ze śmiechem i wpuściła mnie do domu.
-Dziękuję-odpowiedziałam jej i szłam w stronę kuchni.
Kiedy byłam już w kuchni usiadłam na krześle obok Janka.Zastałam go grzebiącego w talerzu klusek z serem.
-Jeszcze jesz?-powiedziałam ze zmęczeniem, bo było naprawdę gorąco.
-No jem, wiesz ile mi tego mama nałożyła?-odpowiedział całkiem oburzony.
-TO JEDZ SZYBCIEJ, JESTEŚ FACETEM!-krzyknęłam na niego śmiejąc się.Przyśpieszył tępo jedzenia a ja go dopingowałam. Kilka razy zadławiał się kluskami ze śmiechu. W końcu po 20 minutach skończył.
-Po co chciałaś żebym jadł tak szybko?-zapytał się.
-W sumie to nie wiem, ale wiem, że nie chce mi się siedzieć samej w domu-powiedziałam z uśmiechem na ustach.
-Wiem co będziemy robić-nagle go natchnęło.
-No dawaj.
-Będziemy się zbijać z amerykańskich gwiazdeczek.
-No ok, i tak nie mamy nic więcej do roboty.
Poszliśmy do pokoju Janka gdzie był komputer. Na pierwszy ogień poszedł boyband One Direction. Nie mam nic do nich, ale też ich nie kocham. Najpierw słuchaliśmy ich piosenek. Janek co chwila  oglądając teledyski mówił "ale cioty" i śmiał się w niebo głosy. Ja milczałam. Mi się nie powiem,strasznie podobały ich piosenki. Po ich wysłuchaniu Janek postanowił obejrzeć o nich film o nazwie. "This is us". Stwierdził , że będzie jeszcze bardziej bekowy. Nie rozumiem dlaczego ich tak wyśmiewa. Nic mu przecież nie zrobili. Po prostu spełniają swoje marzenia. Zazdrości im czy co?
-Ej ta w ogóle to co oni ci zrobili, że z góry twierdzisz, że są najgorsi?-wyrwałam się z milczenia, a Janek poczerwieniał.
-W sumie to nawet nie wiem, wszyscy tak sądzą-cicho wymamrotał.
-Musisz sądzić tak jak wszyscy? Fakt, z naszej okolicy chyba większość ocenia ich bardzo nisko, ale nie wiem dlaczego. Przecież oni tylko spełniają swoje marzenia.
-Coś ty się tak na nich uwzięła?-próbował odwrócić kota ogonem.
-No bo popatrz oni tak ślicznie śpiewają, starają się, a i tak są ludzie którzy będą mówić, że to cioty. Ja jestem za nimi, i właśnie w tej chwili zostaje directioners...


Po bardzooo długim czasie roździał 7, w którym pojawia się najlepszy boybend który kocham <3 Roździał miał być wczoraj ale musiałam pojechać do galerii i naprawdę próbowałam pisać, ale polskie drogi nie są takie piękne :(  Starałam się żeby roździał był długi, ale chyba znowu mi ni wyszło. Mniejsza z tym zapraszam jeszcze na aska na którym nico się nie dzieje XD ASK

Pozdrawiam Ewelina :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz