Witaj pamiętniczku! Mama kupiła mi taki zeszycik i powiedziała, że mogę tu zapisywać co chcę i nikt nie będzie mógł mi tu zaglądać. Więc, skoro nikt nie może tu zaglądać to ja Ci pamiętniczku powiem, że chciałabym być prawdziwą wróżką, co umie latać i spełniać życzenia ludzi i swoje.Mam nadzieję, że moje marzenie się spełni i zostanę wróżką. To cześć.
Po przeczytaniu tego zaśmiałam się lekko ale czułam zażenowanie.Następne wpisy też były o wróżkach i jednorożcach. Nie dziwię się, że teraz mój pokój wygląda jakby wróżki na niego zwymiotowały. Więcej już nic fajnego nie znalazłam.Mama mnie zawołała z dołu na kolacje. Całkiem długo zeszło mi się w szukaniu różnych fajnych rzeczy. Zchodząc na dół poczułam zapach mleka. A ja uwielbiam mleko.Zjadłam je szybko, umyłam się i poszłam spać.
Następny dzień:
Z rana zaczęliśmy już jechać do mojej babci. Ja mam chorobę lokomocyjną i nienawidzę jeździć samochodem ani autobusem. Były okropne korki. Mój tata był zdenerwowany wielkim ruchem na ulicach i jechała zbyt szybko.Akurat policja zatrzymywała samochody. Super. mi się przypomniało, że zapomniałam zapiąć pasów.Policjant wlepił nam podwójny mandat za zbyt prędkie jechanie i za moje niezapięte pasy. Jeszcze bardziej zdenerwowany na mnie i na cały świat tata, jechał bez słowa.Kiedy minęliśmy policję tata dalej zaczą jeszcze szybciej jechać. Tym razem nie skończyło się to na policji. Tata uderzył w nadjeżdżający samochód i wszystko stanęło.Obudziłam się w szpitalu nic nie widziałam. Łzy zaczęły lecieć z moich ślepych oczu.Zaczęłam krzyczeć....Witam a to jest 3 rozdział :D Przepraszam że wczoraj nie było rozdziału ale musiałam kupić różne rzeczy i wgl. Piszcie co sądzicie :) Zapraszam także na aska ASK :D
Ps. Pamiętajcie, że dzisiaj dzień taty! :))
Pozdrawiam Ewelina :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz