czwartek, 9 lipca 2015

Roździał 3

Do babci wzięłam tylko kilka rzeczy, bo jadę na kilka dni : Kilka koszulek, trzy pary spodni no i bieliznę.Stwierdziłam, że moja walizka jest zbyt pusta więc pogrzebie w moich szufladach i szafkach. Zamknęłam drzwi na wypadek jakby ktoś wszedł a ja wyciągnęłabym coś dziwnego albo starego.W szufladach biurka, pod stertą teczek z rysunkami z przedszkola , był stary różowy notatnik. Nie był zapinany na jakieś tajne szyfry czy kluczyk tylko na magnes, dlatego był tak daleko zakopany żeby nikt się do niego nie dorwał. Pisałam pamiętnik jako dziecko, bo wcześnie umiałam płynnie czytać i pisać. Otworzyłam go ostrożnie i na pierwszej stronie widniał napis trochę koślawymi literkami:
Witaj pamiętniczku! Mama kupiła mi taki zeszycik i powiedziała, że mogę tu zapisywać co chcę i nikt nie będzie mógł mi tu zaglądać. Więc, skoro nikt nie może tu zaglądać to ja Ci pamiętniczku powiem, że chciałabym być prawdziwą wróżką, co umie latać i spełniać życzenia ludzi i swoje.Mam nadzieję, że moje marzenie się spełni i zostanę wróżką. To cześć.
Po przeczytaniu tego zaśmiałam się lekko ale czułam zażenowanie.Następne wpisy też były o wróżkach i jednorożcach. Nie dziwię się, że teraz mój pokój wygląda jakby wróżki na niego zwymiotowały. Więcej już nic fajnego nie znalazłam.Mama mnie zawołała z dołu na kolacje. Całkiem długo zeszło mi się w szukaniu różnych fajnych rzeczy. Zchodząc na dół poczułam zapach mleka. A ja uwielbiam mleko.Zjadłam je szybko, umyłam się i poszłam spać.

Następny dzień:

Z rana zaczęliśmy już jechać do mojej babci. Ja mam chorobę lokomocyjną i nienawidzę jeździć samochodem ani autobusem. Były okropne korki. Mój tata był zdenerwowany wielkim ruchem na ulicach i jechała zbyt szybko.Akurat policja zatrzymywała samochody. Super. mi się przypomniało, że zapomniałam zapiąć pasów.Policjant wlepił nam podwójny mandat za zbyt prędkie jechanie i za moje niezapięte pasy. Jeszcze bardziej zdenerwowany na mnie i na cały świat tata, jechał bez słowa.Kiedy minęliśmy policję tata dalej zaczą jeszcze szybciej jechać. Tym razem nie skończyło się to na policji. Tata uderzył w nadjeżdżający samochód i wszystko stanęło.Obudziłam się w szpitalu nic nie widziałam. Łzy zaczęły lecieć z moich ślepych oczu.Zaczęłam krzyczeć....


Witam a to jest 3 rozdział :D Przepraszam że wczoraj nie było rozdziału ale musiałam kupić różne rzeczy i wgl. Piszcie co sądzicie :) Zapraszam także na aska ASK :D
Ps. Pamiętajcie, że dzisiaj dzień taty! :))

Pozdrawiam Ewelina :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz